czwartek, 12 października 2017

Cukierek albo psikus – zbliża się Halloween...



Kolorowe buzie, wyjątkowe stroje, mroczny klimat, a przy tym mnóstwo śmiechu. Tak właśnie może wyglądać popołudnie naszych pociech, jeśli przygotujemy dla nich przyjęcie Halloween. Nie ważne, czy będzie ono w szkole, czy w domu. Ważne, żeby ciekawie je zorganizować.

Halloween to doskonała okazja do tego, by urządzić maluchom niezapomnianą zabawę. Odpowiednia atmosfera i ciekawe konkursy to podstawa imprezy, na której dzieciaki nie będą się nudzić. W jej przygotowaniu najlepiej pomogą nam wyobraźnia dziecka oraz kilka wskazówek, które pozwolą nam ułożyć przemyślany scenariusz.

Wygląda jak potworek.
Nasze pociechy mogą wcielić się w postać strasznego potwora lub czarownicy. Kostium można co prawda wypożyczyć, ale lepiej w przygotowanie zaangażować same pociechy, z pewnością będzie to dla nich olbrzymia frajda. Materiały, które nam w tym pomogą znajdziemy w okolicznych sklepach z tkaninami, a dodatki i ozdoby w dobrze zaopatrzonych pasmanteriach. W szybkiej i skutecznej metamorfozie pomoże nam także makijaż wykonany farbami lub kredkami przeznaczonymi do kolorowania skóry, czyli tzw. bodypainting. Dzięki nim w kwadrans będziemy mogli zmienić buźkę malucha w strasznego potwora lub bohatera z bajki. – Pamiętajmy, by malowanie twarzy rozpocząć od kolorów jaśniejszych, a następnie stopniowo dodawać ciemniejsze – mówi Marzena Raczkiewicz, ekspert z firmy MERplus, dystrybutora artykułów plastycznych. – Warto sprawdzić, czy używane przez nas produkty są wytrzymałe termicznie. Tylko te nie spowodują tworzenia się na buzi malucha smug, nawet przy różnicy temperatury – dodaje.

Zabawy z piekiełka.
Aby Halloween było udane trzeba zadbać także o inne atrakcje dla naszych pociech. Dzieci bardzo szybko się nudzą, dlatego przygotowując zabawę bądźmy kreatywni. Można zorganizować np. tańce, konkursy piosenek i recytacji wierszyków czy gry grupowe, np. w twistera. Warto również pomyśleć o zabawach, które będą budowały klimat wieczoru. Jedną z ciekawych propozycji dla dzieci jest konkurs na najstraszniejszą twarz potwora namalowaną na balonie. Możemy także zorganizować zawody w jedzeniu zawieszonych jabłek bez użycia rąk czy wycinanie dyni, którą postawimy przed domem. Równie ciekawym pomysłem jest schowanie słodyczy w różnych miejscach, które dzieciaki mają odnaleźć. Dla najbardziej odważnych zawsze pozostaje tradycyjne już straszenie w okolicy i zbieranie słodyczy, czyli zabawa w „cukierek albo psikus”. Dla tych, którzy wolą zostać w domu pozostaje konkurs na najstraszniejszą historię, którą wymyślą maluchy.

Niewiarygodne wnętrze.
Żeby maluchy poczuły atmosferę Halloween, miejsce zabawy musimy odpowiednio przygotować. Podstawą jest zasłonięcie okien tak, by zapanował półmrok. Można do tego użyć choćby brystolu czy koca, na których warto umieścić ozdoby np. wycięte z papieru nietoperze lub zrobione z kłębka wełny, patyczków i drucików pająki. Już od progu dzieci witać może napis informujący o tym, że przekraczają właśnie granicę strachu. Dobrym rozwiązaniem są także sztuczne pajęczyny czy szczęki, które można z łatwością zrobić z tektury. Oblane woskiem świeczki i stare serwetki będą również doskonałym elementem wystroju. Bardzo istotna jest także odpowiednia, klimatyczna muzyka lub np. odgłosy sów, kruków czy skrzypiących drzwi. Tak przygotowane miejsce zagwarantuje nam dobrą zabawę i pozostanie w pamięci dzieci na długo.

Jak zrobić jadalną krew?

Składniki:
- 2/3 szklanki miodu;
- 1/3 szklanki wody;
- 5 łyżek mąki kukurydzianej;
- 5 łyżek czerwonego barwnika spożywczego;
- 3 krople zielonego barwnika spożywczego.

Przygotowanie w 3 krokach:
Krok 1: Zamieszaj wodę i mąkę kukurydzianą;
Krok 2: Dodaj miodu i zmiksuj całość;
Krok 3: Powoli dodawaj barwniki, by uzyskać jak odpowiedni odcień (dodaj odrobinę kakao w proszku, by była ciemniejsza, lub mleka – by rozjaśnić).

Źródło: ona.24polska.pl

wtorek, 3 października 2017

Grzybobranie gra planszowa dla dzieci i dorosłych...



Gry planszowe są świetnym sposobem na wspólne, rodzinne spędzenie czasu i o tym chyba każdy wie. Jeśli nie to mam nadzieję, że po tym tekście będzie przychylniej na to spoglądał.

Yo jedna z pierwszych gier planszowych, które polecam każdemu rodzicowi do wypróbowania. Wersja, którą posiadamy w domu pochodzi od polskiego producenta i wydawcy gier: GRANNA. Nie jest to wybitnie ekskluzywne wykonanie. Nie o to jednak chodzi. Mógłbym się przyczepić do wielu rzeczy np. materiały użyte do „koszyczków” na grzyby, oraz plansza wyglądają tanio i tak właśnie jest. Gry z wytwórni Granna nie są drogie i to w sumie jest ich atutem. Można sprawdzić daną grę bez wykładania sporej sumy pieniędzy bo koszt 20 zł to żaden wydatek.

Wykonanie i jakość danej gry dla dzieci w wieku 4-6 lat nie jest najważniejsze, liczy się grywalność. A ta w przypadku Grzybobrania jest duża. Jest to w sumie prosta klasyczna gra, którą można określić jako wyścig. Takich wariacji jest na rynku sporo. Rzucamy kostką i kto pierwszy przejdzie z linii startu do mety wygrywa. To czym się odróżnia od zwykłych wyścigów, chińczyków i innych to właśnie przygoda z grzybami. Dzieci uczą się podświadomie, że są grzyby trujące i jadalne. W grze są ich trzy rodzaje: muchomory, z jasnym kapeluszem i ciemnym kapeluszem. Dla mnie są to maślaki i podgrzybki. Co by nie było nudno dodano do gry element przygody. Po drodze są jeszcze różnego rodzaju zadania, oraz kary i nagrody, czyli przenoszenie pionka w przód lub tył.

Ustawianie grzybków na planszy jest dowolne. Jest to duży plus,  bo można urozmaicić sobie grę. Zasady gry są proste, nie zbiera się muchomorów, wygrywa ten kto pierwszy na mecie lub/i kto nazbiera najwięcej grzybów. Polecam, szczególnie ze starszym dzieckiem, modyfikować grę. Można ustalić na początku zabawy punktację grzybów. Muchomor odejmuje punkt, maślak liczy się za jeden a borowik za dwa punkty. Fajną zabawą jest również gra dwoma kostkami (oryginalnie gra się jedną i jedna jest w zestawie) lub rzucanie dwa razy. Wynik drugiej kostki lub drugiego wyrzutu odejmuje się od pierwszego. Dzięki temu gra jest dłuższa, można zebrać większość grzybów z planszy, oraz dziecko uczy się podstaw odejmowania.

Dla dzieci, ta gra planszowa to raj. Mogą zagrać nawet kilka razy pod rząd. Dla rodziców nie jest jednak tak różowo, ale najważniejsze jest przecież spędzanie czasu wraz z dzieckiem. To jest właśnie magia gier planszowych. Wspólnie spędzony czas, rywalizacja, nauka liczenia ale i śmiech, i zabawa, wpływają na rozwój dziecka oraz umacniają rodzinne więzi.

Była to moja pierwsza planszówka, którą dostało dziecko i nie tylko ja byłem zachwycony. Nie wiedziałem jak czterolatek zareaguje na liczenie, na rzucanie kością i przesuwanie pionków po planszy. Wszystkiego się nauczył i pojął w locie. Dzieci w wielu czterech lat liczą do 10 czy nawet do 20 bez problemów, zatem sześcienna kostka stała się magicznym kamieniem. W tej chwili coraz więcej jest tego w domu. Każda gra czegoś uczy. Grzybobranie pokazuje na pewno dziecku, że można przegrywać, i że nie zawsze mamy szczęście.

Na koniec jeszcze wspomnę, że po drugiej stronie planszy Grzybobrania jest gra o nazwie Cudowna Podróż. Również ciekawa dla dzieci, ale o wiele mniej dla dorosłych. Dla mnie nie jest ona cudowna. Gra się pionkami i rzuca kostką, a zwycięża ten, kto będzie pierwszy na mecie. Typowy wyścig. Każde miejsce na planszy to konkretne zadanie, zatem dzieciaki nie mogą się nudzić. Dla dzieci wspaniała zabawa. Niektóre zadania to np. przechodzenie pod stołem, milczenie, obchodzenie pokoju w koło na piętach. Jest z tym kupa śmiechu i ciekawych zadań dla dzieci. Osobiście nie przepadam za Cudowną Podróżą i gram w to raczej na siłę, ale czasami trzeba odbębnić tą stronę gry. Czego jednak nie robi się dla swoich pociech…

Grzybobranie w wydaniu firmy Granna polecam jako pierwszą grę planszową dla czterolatków, lub jako kolejną planszówkę. Na prezent dla dzieci w wieku 4-5 lat.

Grzybobranie występuje w wielu formatach. Ta gra planszowa jest znana od wielu lat i wiele powstało jej wersji. Pojawiły się na rynku nawet wersje 3D. Schemat wszystkich jest jednak taki sam, biegniemy do mety zbierając po drodze grzybki do koszyczków. Którą wersję wybrać? Ja proponuję za niewielką cenę Grzybobranie Cudowna Podróż. Jest tania, z dodatkową grą no i po drodze spotkamy kilka zadań i przeszkadzajek.

Źródło: tataradzi.pl

czwartek, 28 września 2017

Dzień chłopaka 2017. Jaki prezent na dzień chłopaka? Już podpowiadam!



Dzień chłopaka 2017 zbliża się wielkimi krokami. Mali chłopcy, nastolatkowie i dojrzali mężczyźni - wszyscy oni obchodzą swoje święto 30 września. Jaki kupić prezent dla dziecka w wieku od 7 do 13 lat na dzień chłopaka? 

Chłopców w wieku szkolnym cechuje silna potrzeba poznawania świata. Wzrasta zatem ilość i różnorodność ich zainteresowań, zaczyna się próba dominacji, poszukiwanie autorytetów. Ich pomysłowość często przyprawia rodziców o dreszcze. Pomimo obaw o jego życie lub zdrowie staraj się nie hamować zachowań swojego syna, nie próbuj też go nadmiernie kontrolować. Dziecko od 5 roku życia dostrzega już wokół siebie zagrożenia. Natomiast nadmierne ograniczenia, jakie być może masz ochotę mu wprowadzić, mogą ostudzić jego ciekawość do tego co się wokół dzieje. Stymuluj zatem rozwój swojego chłopca poprzez dobór odpowiednich zabawek edukacyjnych. Dzieci w wieku 7-9 lat polecamy zachęcić do układania puzzli czy budowania konstrukcji z klocków. Chłopcom w wieku 10- 13 lat zaproponuj natomiast wspólne składanie modeli samochodów czy samolotów lub stworzenie własnego robota. Pamiętaj, że Twój czas spędzony z synem ma być dla niego przyjemnością, tak więc zrezygnuj z okazywania niecierpliwości lub irytacji, gdy coś Wam się nie uda lub pójdzie nie po Twojej myśli. 
Kupując prezenty dla chłopca w wieku szkolnym staraj się aby sprawiały mu one nie tylko przyjemność, ale także pobudzały do twórczego myślenia. Na Boże Narodzenie podaruj synowi zatem projektor tęczy, komputerową myszkę naparstek, drewnianą łamigłówkę lub nową wersję kostki Rubika, a na urodziny grę Eurobiznes. Dzięki niej, nie tylko będzie się dobrze bawił, ale również nauczy się analitycznego myślenia i efektywnego inwestowania pieniędzy. Zarówno gry planszowe jak i komputerowe rozwijają w chłopcach sprawność współzawodnictwa i rywalizacji.

Źródło: jakiprezent.pl

poniedziałek, 25 września 2017

Centrum Zabawek – wasz sklep z zabawkami...



Każdy z nas ma w sobie coś z dziecka. My z dzieciństwem nie chcieliśmy się rozstawać nigdy. I tak powstało Centrum Zabawek – Wasz sklep z zabawkami.

Mamy tu całe kolekcje zabawek dla dzieci w każdym wieku. I chłopcy i dziewczynki znajdą coś dla siebie. Rodzice wybiorą coś większym i mniejszym szkrabom.

Wiemy jak się bawić i jak spełniać dziecięce marzenia. Ukochany pluszak, z którym nie można się rozstać. Piękna lalka, którą można przebierać. Klocki dla małych budowniczych. Kolorowe książki dla najmłodszych. Zabawki edukacyjne i zabawki interaktywne. Rozwijające wyobraźnię i kreatywne myślenie.

Nasz sklep z zabawkami zapewnia moc wrażeń, emocji i doznań estetycznych. Potęga dziecięcej wyobraźni jest nieoceniona. Bujna fantazja połączona z oryginalnymi zabawkami urzeczywistni niejedno dziecięce marzenie.

Centrum zabawek to dziecięce imperium, w którym niepodzielną władzę sprawują dzieci!

poniedziałek, 18 września 2017

Robimy kinderbal dla dzieci w wieku 7-9 lat...



Pamiętam to jak dziś – majowe popołudnie, unoszący się w powietrzu zapach frezji. Obrus w kwiatki, małe kanapeczki, ptysie i kompot w dzbanku. Z kasety magnetofonowej śpiewało dla nas Piccolo Coro dell’Antoniano, a my – kilka koleżanek z klasy i Marcin - zajęci byliśmy grą w Piotrusia. Na stole piętrzyły się prezenty, a mama na torcie zapalała świeczki – co roku o jedną więcej. To były moje urodziny.

Kiedyś imprezy w gronie rówieśników organizowano tylko z okazji urodzin - dziś kinderbal można zorganizować z okazji karnawału, dnia dziecka, zakończenia przedszkola, można też zaprosić dzieciaki zupełnie bez okazji. Aby uczcić szczególny dla dziecka dzień rodzice często wynajmują salę w Małpim gaju, gdzie pracownicy lokalu organizują poczęstunek i zabawę dla gości.

Nie gorszym pomysłem jest jednak powrót do dziecięcych wspomnień i urządzenie imprezy w domu. Różnica jest tylko jedna - dzisiejsze kinderbale swą wymyślnością zdecydowanie przyćmiewają blask imprez sprzed lat, gdzie szczytem wyrafinowania były wielkie kokardy w mysich warkoczach, odświętne, cienkie rajstopy i chińskie sukienki z bufkami, zaś szczytem fantazji - warcaby, tańce i bierki. Dziś jest tyle możliwości, że przy odrobinie chęci można zorganizować naprawdę niezapomniane przyjęcie. Potrzeba tylko chęci, nakładu pracy, czasu i …. gotowe!

1.    Plan. Ustal czas (najlepsze są weekendowe popołudnia), miejsce (mieszkanie, które może trochę ucierpieć, a może zabawa na wolnym powietrzu – o ile pozwala pogoda) i liczbę gości (na ile pozwalają możliwości); zastanów się, jakimi środkami dysponujesz (od tego będzie zależał rozmach przyjęcia); Razem z jubilatem zastanówcie się, jaka to ma być impreza - czy ma mieć jakiś temat przewodni – (to jest dopiero coś!), a jeśli tak, wybierzcie go - może być związany z zainteresowaniami dziecka - kosmos, z ulubioną bajką – Królewna Śnieżka, książką Winnetou lub z porą roku, w czasie której organizowana jest zabawa.

2.    Zaproszenia. Wykonajcie je odpowiednio wcześniej, możecie wykorzystać kolorowy papier, ozdobić go koralikami, brokatem, jakimś śmiesznym, tematycznym rysunkiem. Można też napisać tekst jakąś ciekawa czcionką, a może nadać im formę telegramu? Komiksu? Możliwości jest wiele.

3.    Menu. Dzieciaki nie są miłośnikami uczty przy stole – świetne będą zatem małe kanapeczki (łatwo wyczarować różne zabawne buźki z szynki, ogórka, pomidora, papryki, szczypioru czy oliwek), szaszłyki lub koreczki (z pokrojonych w kostkę ok. 1 x 1cm kawałków zółtego sera, chleba, ogórka, wędliny i wszystkiego co się da nabić na wykałaczkę. A jeśli nabijesz kilka takich koreczków na przekrojone jabłko - powstanie super jeż), herbatniki, chrupki kukurydziane, paluszki, żelki, orzeszki, mandarynki, banany, winogrona, kawałki arbuza czy jabłka. Ważne, by było kolorowo i apetycznie

Dzieciakom spodoba się też galaretka z bitą śmietaną – fantazyjnie ozdobiona owocami lub zapiekane w piekarniku kanapki – z powycinanymi foremkami do ciast - szynką i serem. Tort natomiast możesz przeobrazić w auto/księżniczkę/biedronkę. Warto zadbać o wystarczającą ilość napojów.

4.    Prace ręczne - rekwizyty. Dzieci uwielbiają się przebierać. Jeśli nie planujesz przyjęcia tematycznego (pirackie, dla księżniczek, indiańskie lub inne) i goście nie są proszeni o odpowiedni strój - zrób dla nich (lub kup) kolorowe czapeczki na gumce, kotyliony z imionami, piszczałki. Jeśli planujesz przyjęcie z tematem przewodnim – pamiętaj, by zrobić odpowiednio - miecze, korony, maski, łuki  dekoracje.

5.    Plan imprezy. Najgorsza impreza to nudna impreza. Abyś nie musiała chodzić i na siłę rozganiać znudzone dzieciaki lub zachęcać: „no pobawcie się w coś” - ustalcie plan zabawy. Gry, zabawy, poczęstunek, w międzyczasie przemyć jakieś mini konkursy z nagrodami – mogą się wiązać tematycznie z motywem przewodnim imprezy. Byłoby super, gdyby było ich tyle, żeby w każdym kto inny był wygrany i nikt nie był poszkodowany. Przygotuj płyty z muzyką do pląsów!

6.    Dekoracja pokoju.  Z pokoju, w którym będą bawić się dzieci, zabierz wszelkie szkła i doniczki z kwiatami oraz cenne dla ciebie bibeloty, a jedzenie podaj na szwedzkim stole, ustawionym przy ścianie. Do dekoracji sali możesz użyć balonów, serpentyny, wyciętych z kartonu chmurek czy bibułowych kwiatów. Ważne, by było kolorowo i ciekawie. Niezapomniany klimat stworzą zawieszone na ścianach lampki choinkowe. Jeśli impreza ma mieć jakiś temat przewodni pomyśl o scenografii – mając dobry pomysł małym nakładem kosztów można super wystylizować pokój na królewską komnatę, indiańską wioskę czy wszechświat – czasem wystarczy fantazyjnie podpięta zasłona czy udrapowany koc.

7.    Gry i konkursy. Zaplanuj i najlepiej spisz na kartce.

•    Co wiesz o zwierzętach? - każde dziecko losuje kartę z obrazkiem zwierzęcia. Zadaniem każdego z zawodników jest odpowiedzieć na pytania dotyczące danego zwierzęcia. Na przykład - ogr: "Gdzie mieszka? W jakim filmie jest głównym bohaterem??". Wygrywa zawodnik, który odpowie na największą liczbę pytań.

•    Kto zostanie bez krzesła? -  przygotuj kilka krzeseł - o jedno mniej, niż uczestników zabawy. Przy muzyce dzieci tańczą wokół krzeseł, kiedy zaś muzyka milknie - każdy ma jak najszybciej zająć miejsce na najbliższym krześle. Ten, kto nie zdąży usiąść - wypada z gry. Zabierz wówczas jedno krzesło i znowu włącz muzykę. Wygrywa ten, kto jako ostatni zdoła zająć ostatnie krzesło.

•    Zjeść czy nie zjeść? - dzieci siadają na krzesłach w rzędzie albo w półkolu. Osoba prowadząca (najlepiej ktoś dorosły) wymienia jakiś rzeczownik, jednocześnie rzucając do dziecka piłkę. Zadaniem dziecka jest złapać piłkę, jeżeli wymieniony wyraz oznaczał rzecz jadalną, zaś odrzucić, jeśli niejadalną. Ten, kto się pomyli, wypada z gry. Wygrywa ten, kto został w grze najdłużej.

•    Gra z jajkami - przygotuj kilka jajek (mogą być surowe). Porozkładaj je na podłodze w różnych miejscach. Wylosujcie jedną osobę, która miała wykonywać zadanie - przejść przez pokój z zawiązanymi oczami, starając się nie rozgnieść żadnego jajka. Kiedy zawiążesz wybranemu dziecku oczy, po cichu pozbieraj jajka z podłogi. Zadaniem reszty dzieciaków jest kierować kolegą czy koleżanką, wydając polecenia: "w prawo, w lewo, naprzód" itd. Dużo śmiechu jest gwarantowane.

•    Pomidor – gra stara jak świat. Dzieci siedzą w okręgu, jedno z nich zadaje pytania - każdemu po kolei – na które odpowiedź jest niezmienna: „pomidor”. Im bardziej zwariowane pytanie, tym lepiej – bo odpowiadając trzeba zachować powagę. Dobra zabawa gwarantowana.

•    Gra z rysowaniem - potrzebna jest kartka, ołówek lub kredka. Ustalcie, co będzie na rysunku - miś, człowiek czy jakiś stwór. Pierwszy uczestnik rysuje głowę i zagina kartkę tak, żeby nikt nie widział, co jest narysowane. Następna osoba rysuje szyję i barki, i znowu zagina kartkę i tak dalej. Powstanie na pewno bardzo śmieszne dzieło.

•    Zaczarowany sznurek - pod koniec przyjęcia można urządzić konkurs na ścinanie sznurka ze swoim imieniem - przygotuj upominki dla każdego z zaproszonych, owiń je papierem, do każdego z nich przywiąż sznurek i zawieś je na jednej dłuższej lince. Dziecko ma wybrać i ściąć nożyczkami swój upominek z zawiązanymi oczami. Podczas gdy jeden wybiera, reszta może dopingować i podpowiadać.

•    Kalambury – wszystkim znane odgadywanie haseł przedstawianych za pomocą gestów lub rysunków. Drużynowo bądź indywidualnie.

•    Farbki do malowania twarzy – każda dziewczynka na pewno będzie zachwycona serduszkiem na policzku, a chłopiec chętnie przyodzieje wojenne barwy.

•    Papierowy kwiat (tyle płatków, ile jest zaproszonych gości). Z kolorowego papieru wytnij płatki (każdy innego koloru) i za pomocą dwustronnej taśmy klejącej poprzyklejaj płatki do okrągłego "środeczka". Na każdym z płatków napisz pytanie dotyczące znajomości bajek.

•    Owoce - pokrój w kostkę różne owoce lub warzywa (pomarańcza, mandarynka, banan czy winogrona). Każdemu uczestnikowi zabawy zawiązuj oczy i wkładaj do ust kawałek owocu - zadaniem dzieci jest prawidłowo rozpoznać dany owoc.

Źródło: dziecirosna.pl

niedziela, 17 września 2017

9 idealnych zabaw w domu na zimne dni...



Turlanie po dywanie, a może przepychanki – próbowaliście kiedyś tak bawić się z dzieckiem? Nie zawsze przecież da się wyjść na dwór, choć szczerze zachęcamy do codziennych spacerów, a w domu można hulać do woli. Nawet kiedy pada śnieg lub leje deszcz.

Zabawa w domu z mamą lub tatą to dla dziecka wielka radość, a jednocześnie doskonały trening. Takie igraszki również świetnie zbliżają całą rodzinę. W niektóre proponowane przez nas zabawy możesz bawić się ze starszym niemowlakiem (np. tor przeszkód, turlanie), inne będą odpowiedniejsze dla kilkulatków. Jeśli dziecko protestuje, bo zabawa nie sprawia mu radości, nie nalegaj. Spróbujcie czegoś innego.

Zabawa 1: Bujanie w kocu.

Potrzebny będzie: duży koc.
Jak się bawić: rozłóż koc na podłodze, dziecko powinno się na nim położyć. Teraz razem z mężem złapcie rogi koca – każdy za dwa. Powoli unieście i bujajcie dziecko. Zacznijcie delikatnie, potem możecie robić to bardziej energicznie. Jeśli dziecko protestuje lub mówi, że się boi, nie nalegajcie. Nic na siłę.
Co to daje: trenuje równowagę, doskonale odpręża.

Zabawa 2: Tor przeszkód.

Potrzebne będą: poduszki, kartonowe pudło, duże klocki, pluszaki.
Jak się bawić: na drodze, którą ma pokonać twoje dziecko, ustaw barykadę z dużych klocków, tunel z kartonu, górę z poduszek, wieżę z misiów. Zachęć malucha, by zmierzył się z tymi przeszkodami. A starszemu dziecku dodatkowo zbuduj z krzeseł nakrytych kocem specjalny tunel do czołgania się.
Co to daje: uczy pokonywania przeszkód, trenuje planowanie ruchów.

Zabawa 3: Naleśnik.

Potrzebne będą: koc lub kołdra.
Jak się bawić: na miękkim dywanie (taki jest najlepszy) rozłóż koc. Na jednym z jego końców połóż dziecko i zawiń je, zwijając koc w rulon. Teraz chwyć brzeg koca i rozwiń go razem z maluchem. Uważaj, by nie zrobić tego zbyt energicznie. Dziecko mogłoby uderzyć w coś z impetem.
Co to daje: pomaga dziecku dobrze poczuć swoje ciało.

Zabawa 4: Turlanie.

Potrzebne będą: miękki dywan lub duże łóżko.
Jak się bawić: kładziesz się na plecach, a dziecko – na tobie, na brzuszku. Obejmij pociechę i turlajcie się razem – raz ono jest na górze, a raz ty. Rękami asekuruj malucha, żeby nie przygnieść go swoim ciężarem.
Co to daje: ćwiczy równowagę, pomaga planować ruchy ciała.

Zabawa 5: Malowanie palcami.

Potrzebne będą: duży karton (papier pakowy), farby do malowania palcami.
Jak się bawić: na podłodze rozłóż folię, włóż maluchowi ubranko, które można zabrudzić. Rozłóż karton i pozwól dziecku malować po nim palcami. Potem zróbcie wystawę dziecięcych prac. Możesz również na stałe zawiesić na ścianie w pokoju dziecka dużą tablicę z papierem – do rysowania kredkami na co dzień.
Co to daje: rozwija precyzyjne ruchy rąk, dostarcza bodźców dotykowych, uczy skupiania się.

Zabawa 6: Rysowanie na plecach.

Potrzebny będzie: własny palec.
Jak się bawić: dziecko leży na brzuszku, a ty palcem kreślisz na jego pleckach kółka, kreski, kropki. Maluch odgaduje, co rysujesz. Potem zmiana ról – dziecko rysuje, ty zgadujesz.
Co to daje: uczy skupiania uwagi, ćwiczy odbieranie bodźców z ciała.

Zabawa 7: Kubełek z ziarenkami.

Potrzebne będą: naczynie (np. miska), suchy groch, fasola, ryż, autko, mała laleczka, łyżeczka.
Jak się bawić: wsyp ziarna do miski i wymieszaj je. Ukryj pod nimi różne przedmioty, np. autko, laleczkę. Poproś dziecko, by je odnalazło (pilnuj, żeby maluch nie wkładał ziarenek do buzi!). Zanim wyjmie przedmiot, niech powie, co to jest. Wkładajcie różne rzeczy do worka i bawcie się w rozpoznawanie rączką tego, co tam się znajduje. Wybierajcie z miski jeden rodzaj ziaren.
Co to daje: stymuluje zmysł dotyku, uczy interpretowania bodźców odbieranych rączką.

Zabawa 8: Siłowanie.

Potrzebne będą: ręcznik, koc.
Jak się bawić: bawcie się w wyciąganie ręczników: chwyćcie każdy po dwa rogi, na przemian ciągnijcie raz za jeden, raz za drugi – gdy ty cofasz prawą rękę, dziecko wyciąga ją do przodu. Z tatą maluch może siłować się na ręce.
Co to daje: ćwiczy kontrolę nad własnym ciałem, czucie swojej siły.

Zabawa 9: Rzucanie do celu.

Potrzebne będą: duży pojemnik, np. miska lub czysty kosz na śmieci, piłeczki.
Jak się bawić: ustawcie pojemnik w odległości 1–2 metrów od siebie (w zależności od wieku dziecka), wyznacz linię, np. kładąc kawałek wstążeczki. Stańcie za nią i wrzucajcie piłki do miski.
Co to daje: ćwiczy koordynację ruchów, umiejętność skupiania się.

Źródło: babyonline.pl

piątek, 15 września 2017

Najbardziej nikczemna gra na świecie!!!



Pełny opis produktu "Despicable Me Shuffle"...

Oto pięć zasad, aby mieszać grę. Nikczemna tajemnica Na początku gry każdy gracz dyskretnie wpisuje numer od 1 do 4 i składa kartkę tak, aby nikt nie zobaczył numeru. Pod koniec gry wszyscy gracze ujawniają swoje numery. Gracze, którzy mają taki sam numer, nie zdobywają punktów...To bardzo nikczemne! Nikczemna broń Kiedy jeden z graczy odwraca kartę lasera, ma ona wpływ na wszystkich z wyjątkiem gracza, który odwrócił kartę... To bardzo nikczemne! Nikczemna karta pierwszeństwa Na początku gry wszyscy gracze głosują, który z nich ma być "kartą pierwszeństwa". Jeżeli teraz znajdziesz pasującą kartę, zamiast rzucać kartę pierwszeństwa, dotykasz głowy innego gracza. Gracz, który jest "kartą pierwszeństwa", musi dotknąć głowy innego gracza...bardzo nikczemnie! Nikczemna licytacja Na początku gry każdy gracz tasuje swoje karty licytacji, a następnie, nie patrząc na nie, daje dwie karty graczowi po lewej stronie. Możesz w ten sposób stracić swoje najlepsze karty... To bardzo nikczemne! Zdmuchująca broń i wymiana kart Jeżeli odwrócisz kartę lasera, a nie masz tarczy, wtedy zdmuchująca broń wystrzeliwuje i zdmuchuje z Twojej dłoni wszystkie karty licytacji otrzymane od innych graczy. Każdy gracz przekazuje swoje pozostałe karty licytacji graczowi siedzącemu po lewej stronie... To bardzo nikczemne! Chcielibyśmy wiedzieć, jaka jest Twoja nikczemna zasada! 

Wiek graczy: 6+ 
Liczba graczy: 2-4 
Czas rozgrywki: 20 minut